Home Page       

Z Panem Zygmuntem Witortem, dyrektorem generalnym Kimball Electronics Poland,
rozmawia Renata Ratajczak.

Kiedy powstała firma Kimball Electronics Poland i co jest przedmiotem jej działalności?

Nasza firma powstała stosunkowo niedawno, bo we wrześniu ubiegłego roku. W wyniku porozumienia podpisanego przez amerykańską korporację Kimball International ze znaną poznańską firmą Alcatel Teletra, Kimball Electronics Poland przejął część związaną z jej działalnością produkcyjną. Jesteśmy więc poniekąd kontynuatorami długiej tradycji w zakresie produkcji elektroniki, jeszcze za czasów Teletry. W wyniku zmian, jakie następują na tym rynku, również my musieliśmy poszukać nowych możliwości rozwoju. W dalszym ciągu zajmujemy się produkcją cyfrowych central telefonicznych dla Alcatela Polska, jednak w perspektywie planujemy zająć znaczącą pozycję na rynku urządzeń i podzespołów elektronicznych dla przemysłu motoryzacyjnego. Jest to bardzo obiecujący rynek.

Firma Kimball chyba nie jest zbyt znana na polskim rynku?

Kimball International nie działała dotychczas w krajach europejskich, to znaczy nie posiadała w Europie swoich firm. Jest natomiast dostawcą dla klientów mających tutaj swoje przedsiębiorstwa, ale znana jest wąskiej stosunkowo grupie specjalistów. W Stanach Zjednoczonych jest za to firmą o uznanej marce, szczególnie jako producent mebli, fortepianów, a wcześniej organów elektronicznych, działa bowiem już od ponad 50 lat. Na rynku produkcji urządzeń elektronicznych na zlecenie obecna jest od lat ponad 40, poprzez swoją filię Kimball Electronics Group. Jest ona jednym z najbardziej znaczących dostawców wysokiej jakości usług produkcyjnych w zakresie podzespołów, urządzeń i systemów elektronicznych dla różnych przemysłów. Jest to bardzo szczególny rodzaj działalności, oparty na zasadzie tzw. outsoursingu, od kilkudziesięciu lat powszechnie stosowanego w Ameryce, od kilku w Europie. W Polsce ten rynek dopiero powstaje. Mówiąc bardzo ogólnie polega to na zlecaniu przez klientów działających na rynku motoryzacyjnym, telekomunikacyjnym, komputerowym, medycznym itd., zamówień na urządzenia elektroniczne wyspecjalizowanym jednostkom, posiadającym nowoczesne technologie, linie, urządzenia i odpowiednio wyszkolone kadry. Rosnąca ciągle na tych rynkach konkurencja wymusza m. in. nieustanne poszukiwanie obniżania kosztów produkcji, a tylko produkcja wielkoseryjna może zapewnić niską cenę jednostkową. Tak więc działalność taka jest dla nas wielką szansą.

Realizując strategię globalizacji swojej działalności, Kimball International pragnie być obecny również w Europie i posiadać tutaj swoje firmy. Nasz zakład odpowiadał najlepiej oczekiwaniom pod względem kwalifikacji załogi, nowoczesności wyposażenia, kultury i filozofii pracy. Ponadto Poznań ma bardzo korzystne położenie geograficzne, jest prężnym ośrodkiem gospodarczym i akademickim.

Czy posiadacie Państwo już nowych klientów z branży motoryzacyjnej?

Tak, tymi klientami są głównie europejscy klienci firmy Kimball Electronics Group. W kwietniu uruchomiliśmy nowy oddział produkcji regulatorów elektronicznych do alternatorów.

Niedawno podpisane zostało wstępne porozumienie na zawarcie czteroletniego kontraktu na produkcję podzespołów elektronicznych do systemów ESP dla jednego z największych europejskich producentów systemów dla rynku motoryzacyjnego. Porozumienie to przewiduje produkcję na poziomie 3,8 mln szt. podzespołów rocznie.

Na czym polega specyfika produkcji dla odbiorców z branży motoryzacyjnej, czy jest ona trudniejsza niż produkcja sprzętu telekomunikacyjnego?

Z punktu widzenia samego procesu produkcyjnego różnice nie są znaczące. Nasze wyposażenie techniczne i linie technologiczne, które już posiadamy i nowe duże inwestycje planowane w najbliższym czasie, umożliwiają nam realizację produkcji elektroniki w różnych technologiach.

Branża motoryzacyjna wymaga jednak szczególnej uwagi, jeśli chodzi o jakość i niezawodność, z dwóch zasadniczych powodów: przede wszystkim bezpieczeństwa przyszłych użytkowników oraz ze względu na długie serie produkowanych wyrobów. Każda niedokładność i niezachowanie reżimów technologicznych pociągałyby za sobą olbrzymie koszty. Uważam, że nasza firma jest dobrze przygotowana do świadczenia usług produkcyjnych dla odbiorców z branży motoryzacyjnej. Posiadamy certyfikat jakości ISO 9002 i kończymy już ostatni etap przygotowań do uzyskania certyfikatu QS 9000 wymaganego przez przemysł samochodowy.

Posiadamy także odpowiednio przygotowane kadry. Motywacja pracowników do podejmowania kolejnych wyzwań jest bardzo duża. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że tylko dzięki zaangażowaniu i chęci konkurowania z najlepszymi odniesiemy sukces. Nowe zadania, które przed nami stoją mogą być szczególnie interesujące dla obecnych i przyszłych absolwentów wyższych szkół technicznych. W najbliższych latach zamierzamy podwoić wielkość naszej załogi, liczącej obecnie 215 pracowników. Jest to więc szansa nie tylko dla absolwentów poznańskich uczelni. Poza działalnością stricte produkcyjną, planujemy utworzyć centrum projektowe i równolegle rozwijać działalność związaną z kompleksową pomocą techniczną i ściśle współpracować z naszymi klientami, poczynając od inżynieryjnego wsparcia w procesie projektowania, zarówno samego wyrobu, jak i procesu produkcji. Już teraz oferujemy pełną obsługę logistyczną związaną z planowaniem i zakupem materiałów i komponentów oraz transportem i dystrybucją. Sądzę, że w ciągu najbliższych lat nasza firma stanie się znaczącym dostawcą wysokiej jakości usług produkcyjnych w zakresie urządzeń i systemów elektronicznych dla rynku motoryzacyjnego, telekomunikacyjnego i komputerowego.

Dziękuję za rozmowę i życzę zrealizowania tych planów.