Home Page     Z BIEGIEM WARTY ENGLISH version

Warta - rzeka Wielkopolski

Nazwa rzeki Warta (pierwotnie Vrta) wywodzi się z języka prasłowiańskiego. Nazwa ta opisuje rzekę płynącą wartko, często zmieniającą kierunek.

Źródła jej leżą na 380 metrze nad poziomem morza w Kromołowie koło Zawiercia. Długość całkowita rzeki od źródeł do ujścia wynosi 808 km, natomiast długość szlaku żeglownego od Częstochowy do Kostrzynia nad Odrą 735 km. Główne miasto nad Wartą to oczywiście stolica Wielkopolski Poznań. Rzeka w granicach miasta ma długość około 20 km. Wielki zbiornik retencyjny w Jeziorsku, którego budowę zakończono w 1986 r., stał się ratunkiem dla rzeki, którą można zasilać wodą w czasie suszy. Główne dopływy to: Prosna, Obra, Widawka, Ner i Noteć.

Miasta leżące nad Wartą odwróciły się od Warty. Czas najwyższy zmienić ten stan rzeczy.
Spójrzmy na miasta, gzie umiano powiązać architekturę i mieszkańców ze wspaniałym walorem natury, jakim jest rzeka. To Praga, Budapeszt, czy Rzym umiały zbliżyć swoje życie do rzeki w sposób bezdyskusyjny i udany.

Tuż za ścianą naszego domu, za wałami płynie Warta.
Jest tu od tysiącleci. Zmieniała swoje koryto, ale zawsze była. Dążyła uparcie na zachód. Wyznaczała kierunek zainteresowań Wielkopolan.

Rzeka - matka Wielkopolski - Polonii Major.

Doliny rzek od niepamiętnych czasów były terenami, na których najchętniej skupiało się osadnictwo. Tak było też nad Wartą, przy której żyjemy. Bezpośrednio z rzeki korzystali ludzie mieszkający nad jej brzegami. Potrzebowali wody do posiłków, kąpieli, prania i pojenia zwierząt. Łowili ryby, małże, raki. Moczyli wiklinę do wyplatania koszy, płotów i ścian domostw. Flisacy, włóczkowie, oryle tak nazywano ludzi, którzy trudnili się spławem. Rzeką spławiano towary, sprzęty i urządzenia do uprawy roli, hodowli i rzemiosła. Nad rzeką rozwijał się handel. Wartą płynęło drewno, zboże, sól, metale, potaż, miód, skóry, wełna i wyroby rzemieślnicze. Wszystko to, co pracowita Wielkopolska była w stanie wytworzyć.

Często rzece nadawano znaczenie symboliczne. Zamieszkiwanie nad rzeką było impulsem do snucia opowieści i tworzenia legend. Nad wodami umieszczano duchy przodków, nimfy, rusałki, czarty i topielice. Od niepamiętnych czasów nad Wartą odbywały się obrzędy magiczne, puszczanie wianków w noc świętojańską, czy topienie Marzanny; symbolizującą zimę.

Rzeka potrafi ukazać obok pożytków również swoją niszczycielską siłę. Wspominali nasi ojcowie wielkie powodzie w początkach XX wieku i późniejsze, których świadkami było już nasze pokolenie. Wiele trudu, szkód i strachu przysparzała, na co dzień pozornie spokojna rzeka.

Mimo utraty dawnego znaczenia gospodarczego jej wartość jest ponadczasowa. Pozwala ludziom odpocząć, daje ochłodę i chwilę wytchnienia nad swoimi brzegami. Swoim nieustannie płynącym nurtem daje nadzieję na przyszłość. Jakby chciała nam powiedzieć (jeszcze przyjdzie mój czas).

Wielkopolska miłość do Warty, głęboko zakodowana w świadomości narodu ma podłoże patriotyczne. Generał Józef Wybicki unieśmiertelnił naszą rzekę w Hymnie Narodowym: "Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę będziem Polakami".

Z tej ziemi wyprowadzamy historię Polski, której początki sięgają czasów prasłowiańskich.

Tu żył spokojny naród broniący ciągle swego bytu przed najazdami i zaborcami.

Za wielkim geografem francuskim Reclusem, który tak pojmował rolę rzeki: "Rzeki niosą w swych falach historię i życie narodów" możemy powiedzieć: "Warta płynąc do morza dźwiga na swych wodach los i dzieje Wielkopolan, którzy trwają nad jej brzegami".

Józef Skonka