 |
Z
BIEGIEM WARTY |
 |
Warta
- księżna polskich rzek
Królową Polskich Rzek nazwano
Wisłę, najdłuższą i najdumniejszą polską rzekę. Myślę, że zasłużenie.
Jak nazwać naszą, wielkopolską rzekę - Wartę? Królową nie, gdyż tytuł
już przyznano, jednak myślę, że na tytuł książęcy zasługuje. Z racji swej
długości - 808 km od źródeł znajdujących się w Kromołowie koło Zawiercia,
do ujścia do rzeki Odry w Kostrzynie, będąc trzecią rzeką w Polsce. Ale
nie tylko dlatego. Warto wiedzieć, że Warta posiada dorzecze o powierzchni
54 tys. km2, większe niż dorzecze Odry do miejsca, w którym wpływa Warta.
Szerokość rzeki bywa różna, w górnym biegu kilka do kilkudziesięciu metrów,
w pobliżu ujścia wynosi około 100-120 m. Gdzie jej do Wisły mającej szerokość
ponad 1 km; jednak urodą Warta Wiśle nie ustępuje, w pełni zasługując
na książęcy tytuł. Głębokość Warty wynosi od kilkudziesięciu cm do kilku
metrów, jednak głębokość to wcale nie wartość odczytu z łaty wodowskazowej,
jaką możemy usłyszeć codziennie w południe na falach radiowych. To nie
jest głębokość rzeki, gdyż początek wodowskazu, tzw. zero, z reguły umieszczane
jest znacznie poniżej dna rzeki. Dlatego mówimy o stanach wód, a nie o
głębokości rzeki. Każda rzeka posiada swój reżim hydrologiczny, określany
przez charakterystyczne wielkości stanów wód oraz wielkości przepływów.
Gdy wody płynie mało, stany wody są niewielkie, mówimy o stanach i przepływach
niskich. Odwrotnie, gdy wody płynie dużo, mówimy o stanach i przepływach
wysokich. Rozróżniamy jeszcze stany i przepływy średnie. Jak to wygląda
na Warcie? Czy jest to rzeka kapryśna? Czy prowadzi dużo czy mało wody?
Czy większe jest zagrożenie suszą czy powodzią? Wielkości te zależą od
miejsca, dla którego je podamy, gdyż wpływ na nie ma wielkość dorzecza.
Jeśli weźmiemy przekrój w Poznaniu, to średni niski przepływ z wielolecia
1951-1980 wynosi 35 m3/s, przepływ średni wynosi 101 m3/s, a przepływ
średni wysoki wynosi 356 m3/s. Przepływ powodziowy dla Poznania wynosi
około 1000-1300 m3/s. Te same wielkości w przekroju Gorzowa Wlkp. wynoszą
- 100 m3/s przepływ średni niski, 212 m3/s przepływ średni i 510 m3/s
przepływ średni wysoki. Przepływ powodziowy dla Gorzowa wynosi 1300-1500
m3/s. Dla porównania, przepływ powodziowy Wisły w Warszawie wynosi kilka
tysięcy m3/s. Warta nie jest specjalnie kapryśną rzeką, gdyż w swoim biegu
posiada kilka naturalnych polderów zalewowych o pojemności około 500 mln
m3, które potrafią zmagazynować duże ilości wody i w ten sposób zmniejszyć
przepływ oraz sztuczny zbiornik Jeziorsko o pojemności 170 mln m3, który
ma takie samo oddziaływanie. Charakterystyczne dla Warty jest to, że przez
wiele lat nie występują wielkie powodzie, jednak co jakiś czas Warta daje
znać o swoich możliwościach niszczycielskich. Przypomnę powodzie z lat
1888, 1924, 1940, 1960, 1979, 1980, 1982, które dały się mocno we znaki
mieszkańcom i gospodarce.
Warta na długości 406 km tj. od Kostrzyna do Konina uznana jest jako rzeka żeglowna. Tyle że wykorzystanie żeglugowe rzeki jest prawie żadne, a przyczyn jest bardzo wiele i wykraczają one poza ramy artykułu. Dość powiedzieć, że jedynie w dolnym odcinku do ujścia Noteci można spotkać płynące barki; powyżej Noteci towarowa żegluga zamarła w połowie lat 70. Obecnie pływają już tylko nieliczne stateczki z turystami.
Ważną charakterystyką rzeki jest jej czystość. Przez wiele lat Warta była odbiornikiem milionów m3 nieoczyszczonych ścieków przemysłowych i komunalnych. Do największych trucicieli należały dwie aglomeracje - Łodzi, która zrzucała ok. 400 tys. m3 ścieków dziennie i Poznania - ok. 150 tys. m3 ścieków dziennie. Koniecznie trzeba dodać, że bez oczyszczenia. Swoje ścieki dokładały także inne miasta leżące nad Wartą - Częstochowa, Sieradz, Konin, Gorzów, a także leżące nad innymi rzekami, np. Kalisz i Ostrów. Stan czystości wód Warty był katastrofalny. Zanieczyszczenia w każdej kategorii osiągały wartości pozaklasowe. Co to oznacza? Jakość wody określamy badając stężenie poszczególnych szkodliwych związków chemicznych i w zależności od ich zawartości zaliczamy wodę do klasy I, II lub III lub mówimy, że jakość jest pozaklasowa (NON). Do roku 1990 nikt specjalnie nie przejmował się jakością wody i budową oczyszczalni. Ale także w latach 1990 - 1995 często można było usłyszeć, że ściekami Poznania, niech martwi się... Szczecin. Od roku 1995 nastąpiła gwałtowna zmiana tej postawy; wszystkie wymienione miasta rozpoczęły budowę oczyszczalni ścieków. Stało się to możliwe także dzięki zaangażowaniu funduszy ekologicznych, które wyśmienicie wspomogły te miasta, udzielając korzystnych kredytów na budowę oczyszczalni ścieków. Efekt już jest - Warta od Koła posiada już jakąś klasę czystości od I do III dla takich parametrów, jak zawartość substancji organicznych, zasolenie i zawartość zawiesin ogólnych. W dalszym ciągu decydują o pozaklasowej jakości wody substancje biogenne, tj. związki azotu i fosforu, oraz stan sanitarny, czyli bakterie zawarte w ściekach. Jakość wody ulega systematycznej poprawie, swoje oczyszczalnie ścieków kończą Łódź i Poznań, także pozostałe miasta ukończyły lub są już blisko. Nastąpi kolejna poprawa parametrów wody. Jednak aby uzyskać skokową poprawę jakości wody, musimy poradzić sobie jeszcze z zanieczyszczeniami obszarowymi pochodzącymi z rolnictwa oraz wprowadzić obowiązek dezynfekowania ścieków. To jeszcze przed nami. Myślę jednak, że nie chodzi o to, aby w Warcie się kąpać, bo to i niebezpieczne, i niezbyt przyjemne. Czy nie przyjemniej kąpać się w pięknym basenie np. w Lesznie? Warta natomiast winna dostarczyć nam innych wrażeń i przeżyć, związanych z turystyką, pięknym krajobrazem, wypoczynkiem. Do tych celów już się nadaje, gdyż jakość wody poprawiła się na tyle, że takich wrażeń możemy doznać. Gdyby nie ta bakteriologia. No i oczywiście trzeba rzekę odpowiednio zagospodarować. Ale to już zupełnie inna historia.
Janusz Wiśniewski
z-ca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu
|