 |
SZTUKA |
 |
Poznańska
Galeria Nowa
Kalendarz czyli grafika i rysunek w 13 odsłonach
W narastającym ostatnio estetycznym
chaosie propozycji wystawienniczych, którego efektem jest pojawiająca
się co jakiś czas, zawstydzająca i powszechnie już nużąca atmosfera skandalu,
wciągająca na dodatek autorytety, media a także podatnika, karmiącego
- czy chce czy nie - publiczne instytucje kultury, z coraz większą uwagą
przyglądam się małym, na ogół prywatnym galeriom. Bywa, że nie obniżając
poprzeczki prezentują one sztukę ważną, często poszukującą, by nie powiedzieć
awangardową, trafiającą przy tym do klienta - widza, którego (i to też
bywa) przygotowują do kontaktu z dziełem sztuki. Tych naprawdę dobrych
autorskich galerii jest - jak można się domyślać - niewiele, a powody
są bardzo banalne choć istotne: pieniądze. Trudno bowiem jest jednocześnie
dbać o wysoki poziom ekspozycji, uczyć i namawiać do kupowania dobrej
sztuki, pozyskiwać sponsorów, głaskać i dowartościowywać artystów, wydawać
profesjonalne katalogi, wreszcie opłacać czynsz i zapewnić byt sobie.
Zawsze trudne nie jest jednak niemożliwe, a świadczy o tym choćby działalność
poznańskiej galerii Katarzyny Branieckiej przy ul. Padarewskiego 7. Mimo
ograniczonych możliwości, narzuconych przez stosunkowo niewielką przestrzeń
i konieczność samofinansowania, zarówno środowisko plastyczne, jak i szerokie
grono miłośników sztuki z ciekawością oczekuje każdej następnej propozycji
wystawienniczej.
W
tym miesiącu "Poznańska Galeria Nowa" po raz kolejny przygotowała
znakomitą wystawę. W gościnnym, współpracującym z galerią Pałacu Górków
(Muzeum Archeologiczne) trwa jeszcze duża ekspozycja dzieł światowej sławy
czeskiego plastyka Milana Kniźaka, a już piękne podziemia galerii przy
ulicy Paderewskiego zapraszają do obejrzenia prac wybitnych polskich grafików.
Wystawa "Kalendarz czyli grafika i rysunek w trzynastu odsłonach"
prezentuje proces powstawania dzieła użytkowego: naściennego kalendarza.
Artysta
Krzysztof Cybulski, pomysło- dawca przedsię- wzięcia, zaprosił do współpracy
znanych polskich grafików. Zaproponował każdemu z nich wykonanie w dowolnej
technice ilustracji do jednego miesiąca. W sukurs interesującemu projektowi
przyszła firma ECCO-PAPIER, która podjęła się wydania kalendarza "Współczesna
Grafika Polska". Do reprodukcji prac wykonanych w technice litografii,
gipsorytów, linorytów, wklęsłodruków, techniki komputerowej i monotypii,
wydawca - mecenas dobrał indywidualnie rodzaj papieru, podkreślający niuanse
warsztatu, charakter oraz walory artystyczne każdego dzieła. W efekcie
tego znakomitego mariażu sztuki i techniki powstała praca unikatowa, oferująca
przyjemność codziennego kontaktu z przedmiotem pospolitym w znacznej mierze
zdeterminowanym funkcją i przeznaczeniem. Wystawa
w galerii "Nowa" prezentuje prace nie zawsze identyczne z umieszczonymi
w kalendarzu, choć są to dzieła tych samych artystów: Janusza Akermanna,
Grzegorza Banaszkiewicza, Krzysztofa Cybulskiego, Beaty Eliasik, Stefana
Ficnera, Pawła Frąckiewicza, Zbigniewa Gorlaka, Aliny Jackiewicz-Kaczmarek,
Andrzeja Kaliny, Zbigniewa Kosmali, Tadeusza Siary, Czesława Tumielewicza,
Ewy Zawadzkiej. Różnorodność przedstawionych dzieł będących odbiciem codziennej
poetyki własnych warsztatowych doświadczeń oraz indywidualnych preferencji
stylistycznych każdego z zaproszonych twórców sprawia, że złożoną z trzynastu
prac wystawę ogląda się uważnie, z narastającą intensywnością doznań.
Niemała w tym też zasługa aranżacji (czystej i czytelnej, acz nie pozbawionej
jak zwykle pieprzyku) - zaproponowanej przez właścicielkę i szefa programowego
galerii - Katarzynę Braniecką.
Z pełnym przekonaniem zachęcam Państwa do obejrzenia tej wystawy, która
otwarta będzie do 15 marca br.
Joanna Dziubkowa
|