Home Page      HISTORIA  

"Sen o Polsce Niepodległej..." Wielkopolskie Muzeum Wojskowe
29 października 2000 - 31 stycznia 2001

Autorka wystawy: Alina Sokołowska
Współpraca: Anna Szukalska-Kuś
Aranżacja plastyczna: Klaudyna Jasiewicz

Kiedy trwają swary polityczne, a prywata górę bierze nie tylko nad zdrowym rozsądkiem czy zwykłą przyzwoitością, lecz także nad dobrem całego państwa, takie słowa jak patriotyzm, ojczyzna, honor, stają się uciążliwe. Chętnie przylepia się im etykietkę staroświeckiej egzaltacji i odsyła do językowego (tu czytaj też: etycznego) lamusa.

W Wielkopolskim Muzeum Wojskowym została otwarta pod koniec października br. wystawa biżuterii patriotycznej. Obok piękna przedmiotów, eksponowane na niej drobiazgi ukazują determinację walki o wartości, które trudno wyrugować z kultury narodu. Dla nas, obserwujących dzisiejszą scenę polityczną między prezydenckimi a parlamentarnymi wyborami, ekspozycja ta niesie zupełnie współczesne przesłania. Alina Sokołowska, autorka i kurator wystawy, mówi: "Czas trwania wystawy jest nieprzypadkowy. Listopad, grudzień i styczeń są miesiącami, w których obchodzimy rocznice ważnych dla walk o niepodległość Polski wydarzeń. (...) Rzadko wspomina się, że oporowi czynnemu towarzyszyła także inna forma uczuć patriotycznych". Można dodać - związana nie tylko z bolesnymi przeżyciami, lecz przede wszystkim z głęboką refleksją. Mimo iż polska biżuteria patriotyczna nawiązuje do sentymentalnej, żałobnej biżuterii znanej i dość popularnej w osiemnastowiecznej Europie oraz do dzieł z przełomu XVIII i XIX stulecia, z okresu np. rewolucji francuskiej czy wojen napoleońskich, to własna tragiczna historia naszego państwa odcisnęła na niej piętno indywidualne.

Do najstarszych prezentowanych na wystawie przedmiotów należy żelazny pierścień upamiętniający bohaterską śmierć księcia Józefa Poniatowskiego. Na nim wygrawerowana została inskrypcja: "Żył dla Ojczyzny umarł dla Sławy 19 Paz. 1813", a od wewnątrz wzniosłe oświadczenie: "Bóg mi powierzył honor Polaków Jemu go tylko oddam".

Często ukochanej osobie ofiarowy- wano najcenniejsze oznaki chwalebnej odwagi. Kapitan Antoni Izydor Topiński z 3. Pułku Jazdy (Ułanów) sprezentował swojej żonie Franciszce z domu Objezierskiej bransoletę z wkompono- wanym krzyżem i napisem: VIR - TUTI - MILI - TARI (otrzymanym w 1810 roku) oraz z dwoma miniaturami orderu.

Na wystawie znalazło się wiele wspaniałych pamiątek. Można wspomnieć choćby niektóre: krzyżyk z Olszynki Grochowskiej i bransoletę żeliwną należącą kiedyś do Klaudyny z Działyńskich Potockiej, pierścień żałobny z 1847 roku powstały we Lwowie po egzekucji polskich spiskowców Teofila Wiśniowskiego i Józefa Kapuścińskiego, opatrzony napisem: "Niech Was Bracia nasza śmierć nie odstrasza"; przykłady tzw. czarnej biżuterii (broszki, kolczyki, krzyżyki, orły, bransoleta) ze srebra z czarną emalią często opatrzone napisami: "Boże zbaw Polskę".

Pod koniec XIX wieku zaczęto projektować biżuterię upamiętniającą ważne dla narodu wydarzenia (zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem, insurekcja kościuszkowska). Owe precjoza wraz z Sienkiewiczowskimi powieściami i malarstwem sięgającym po historyczne tematy pokrzepiały polskie serca.

Po 1914 roku pojawiła się skromna biżuteria wykonywana przez żołnierzy Legionów Polskich, a także pamiątkowe znaczki z portretami znanych przywódców (Piłsudski, Haller). Niewiele przedmiotów przypomina powstanie wielkopolskie i śląskie. Kilka plakietek - okres międzywojenny. Bardzo osobistą pamiątką jest pochodzący z czasów II wojny sygnecik z końskiego włosia, upleciony w lazarecie przez nieznanego, rannego w obronie Warszawy ułana. Oczko z białym orłem na czerwonym tle powstało z trzonka szczoteczki do zębów.

W stanie wojennym lat osiemdziesiątych znowu zaczęto nosić czarne krzyżyki i srebrne orły z koroną, a stosunek do WRON-u (Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego) wyrażano, wpinając w ubrania oporniki.

Zapraszam Państwa na niewolną od wzruszeń podróż po polskiej historii, której drogę pokazuje wystawa patriotycznej biżuterii.

Joanna Dziubkowa