 |
SZTUKA |
 |
"Światło
ukryte" w Domu Bretanii
Curriculum vitae
Nazwisko: Drozdowicz
Imiona: Piotr Paweł
Rok urodzenia: 1971
Miejsce urodzenia: Świdnica, województwo dolnośląskie
Wykształcenie: Liceum Plastyczne Artura Grottgera w Tarnowie 1993-1998.
Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu na Wydziale Malarstwa, Grafiki,
Rzeźby.
Kierunek: malarstwo sztalugowe
1998 - Dyplom u prof. Jana Gawrona w pracowni malarstwa w architekturze,
stypendium
ministra kultury i sztuki, stypendium rządu francuskiego.
1998-1999 Staż artystyczny w Ecole des Beaux-Arts de Rennes we Francji.
Gdyby
zapytał mnie ktoś o krótką charakterystykę dość już wyraźnie rysującej
się sylwetki artystycznej Piotra Drozdowicza, odpowiedziałabym: Piotr
Drozdowicz jest malarzem. Czy tak lapidarnie wyrażona recenzja ma jakieś
indywidualne odniesienia? 
Ależ tak, ponieważ od malowania do zostania malarzem prowadzi najczęściej
długa, niełatwa droga, która wywiodła już na manowce niejednego dobrze
zapowiadają- cego się adepta artystycznej profesji. Tak, ponieważ wśród
wielu legitymujących się dyplomem akademickim pasjonatów sztuki, nielicznych
można by bez zastrze- żeń nazwać malarzami. Tak, ponieważ również talent
i praca nie zawsze gwarantują osiągnięcie sukcesu. Dlaczego udało się
Piotrowi Drozdowiczowi?
Myślę,
że u podstaw tego, co już zdołał osiągnąć, leży harmonijna równowaga między
realnym i artystycznym postrzeganiem świata. Już w pierwszych jego pracach
ujawnia się niezmiernie dziś rzadka w sztuce współczesnych twórców próba
akceptacji życia, poszukiwania w nim jasnych stron. Taką postawę przekłada
na język form plastycznych. Zamiast buntu i agresji eksponuje sympatię
dla pociągającej, obdarowującej nas przeżyciami, inspirującej urody świata.
Odbija się ona zarówno w sposobie malowania, jak i w programie ideowym
obrazów, w którym swoje miejsce zajmuje też intuicja. Drozdowicz mówi:
"Pragnę pokazać moją wizję świata. Jest to świat duchowy, raczej
wewnętrzny, mimo że używam sylwet, figur i sugestii pejzażu. Nie wiem,
kiedy moje postaci stają się kamieniem albo skałą i nie rozumiem także,
dlaczego zimne kamienie ożywają".
Ekspresjonizm
wczesnych prac z końca lat osiemdziesiątych zmienia się w impresyjne studium
wnętrza czy pejzażu (plener w Jeżowie), by zbliżyć się do tradycji polskiego
koloryzmu (portret Jerzego Beresia). Liczne próby warsztatowe pozwalają
na odnalezienie właściwej drogi dla oddania emocji, nastroju, chwili.
Od 1992 roku zaczyna się swoiste porządkowanie doświadczeń, dążenie ku
syntezie. Kształty drzew, trzcin, przedmiotów stają się coraz bardziej
wyabstrahowane z rzeczywistości, przekształcają się w ich swoistą wizję,
w ideę. Obok malarstwa sztalugowego Drozdowicz przygląda się witrażownictwu,
tworzy malarstwo ścienne. Przy tym ostatnim wspomnieć trzeba o dwu ważnych
realizacjach: dyplomowej, w 1998 roku (al fresco i sgraffito) na Osiedlu
Tysiąclecia w Poznaniu, oraz o obrazie wykonanym na trybunie stadionu
miejskiego w Blain we Francji.
Ostatnio wiele prac Piotra Drozdo- wicza powstaje w technice akware- lowej.
Być
może to dalszy ciąg poszukiwań. Szcze- gólnie, że poczynione obserwacje
wyraźnie ukazują związek techniki z poetyką tworzenia, z przesłaniem obrazu.
Drozdowicz podkreśla ważną rolę światła w swojej twórczości. I to nie
tylko w sensie fizycznym. Mówi: "Szukam prawdziwego światła, ponieważ
ten, kto ma światło, ten zna swoją drogę... Technika akwareli pozwala
używać dużo światła, biel papieru rozświetla każdą plamę od środka".
Akwarela zdominowała również wystawę Piotra Drozdowicza w Domu Bretanii
w Poznaniu. Można ją obejrzeć w listopadzie i grudniu tego roku. Wystawa
nosi tytuł "Światło ukryte".
Joanna Dziubkowa
|