Home Page      KULTURA ENGLISH version

"Zbliżenia" Wielkopolski z Meklemburgią
Od "Kukułeczki" do Regera

Przełom września i października to u naszych zachodnich sąsiadów czas dożynek. W tym roku dodatkowo w Meklemburgii-Przedpomorzu był to czas prezentacji kultury wielkopolskiej. Trwał tam bowiem "Tydzień polski - Zbliżenia 2000", podczas którego odbywały się koncerty i wystawy. W Stralsundzie wystąpiła Filharmonia Poznańska, na zamku w Schwerinie zespół Affabre Concinui, a w kolegiacie Sankt Peter w Wolgast swe słynne sztandary prezentowała Katarzyna Zygadlewicz. W Wismarze spektakl "Taniec bez granic" zaprezentował Polski Teatr Tańca. I wreszcie przez wiele miast i miasteczek przejechali "Śpiewający nauczyciele", czyli Poznański Chór nauczycielski im. Ignacego Jana Paderewskiego pod dyrekcją Ryszarda Łuczaka. To tylko niektóre z wielkopolskich obrazków, jakie mogli zobaczyć mieszkańcy. To pierwsza taka prezentacja polskiej kultury w tym landzie, krainie ciekawej, albowiem pełnej nie tylko wspaniałych zabytków i pejzaży, ale także i rozczarowań związanych z połączeniem Niemiec. Zresztą dokładnie w 10. rocznicę tamtego wydarzenia odbywała się polska prezentacja. A wspomniane rozczarowania dotyczą wysokości bezrobocia. Oficjalnie waha się ono w granicach od 22 do 25 procent. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że dochodzi nawet do 50 procent.

Dożynkom w miejscowości Alt Schwerin, a tam właśnie śpiewał "Paderewski", towarzyszył wielki kiermasz. Tam można było przekonać się, jak wielka jest wśród Niemców nostalgia za NRD. Na straganach kupić można było m.in. zegar z tarczą w postaci herbu tego nie istniejącego już kraju. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jego sekundnik poruszał się do tyłu. Natomiast w budynku należącym do tamtejszego Muzeum Rolnictwa znaleźć można było nie tylko meble i telewizor z tamtych czasów, ale także m.in. nieodłączny atrybut wycieczek do NRD w tamtych latach - czajnik z gwizdkiem.

"Paderewski" był jedynym poznańskim chórem, jaki zaproszono do udziału w "Zbliżeniach". Organizatorom imprezy spodobał się podczas ich pobytu w Poznaniu. Zespołowi towarzyszyli organista Stefan Sibilski, tenor poznańskiego Teatru Wielkiego Józef Kolesiński, pianista Karol Drynkowski i jego syn, ośmioletni skrzypek Jarek, oraz grupa dziennikarzy.

Pierwszy koncert odbył się na otwartej przestrzeni w parku będącym częścią Muzeum Rolnictwa w Alt Schwerin. Publiczności podobały się zarówno ludowa "Kukułeczka", jak i patriotyczna "Bywaj dziewczę zdrowe". Kolesiński podbił publiczność pieśniami neapolitańskimi. Zespół przemaszerował przez całą miejscowość w dożynkowej paradzie, by nazajutrz zaśpiewać podczas mszy ekumenicznej w miejscowym kościele ewangelickim. Tutaj obok sztandarowych pozycji zespołu, jak "Z dymem pożarów" i "Gaude Mater", najbardziej oklaskiwano "Ojcze z niebios" Stanisława Moniuszki w wykonaniu Józefa Kolesińskiego.

Czas naglił i trzeba było jechać do położonej niedaleko polskiej granicy miejscowości Rietz. Tych, którzy przybyli tu na koncert, spotkała spora niespodzianka. Jednym z solistów był ośmioletni skrzypek Jarek Drynkowski. Wykonał on "Ave Maria" Charles'a Gounoda.

Nazajutrz, w poniedzia- łek, muzyczny szlak wiódł przez Eggesin, Pasewalk i dalej do Strasburga i Ueckermünde. W Strasburgu w miejscowym kościele obok "Gaude Mater" oklaskiwano też wyborne wykonanie "Toccaty" Regera przez Stefana Sibilskiego. W Ueckermünde natomiast podziwiano żywiołowo wykonywane polskie piosenki ludowe. "Paderewski" spodobał się nie tylko niemieckim melomanom, ale i decydentom. Podkreślano muzykalność śpiewaków i interesujący dobór repertuaru. Wiele wskazuje na to, że za rok znów odwiedzą oni Meklemburgię-Przedpomorze. Natomiast animatorki "Zbliżeń", Angelika Janz i Bożena Strenger, chciałyby zaprezentować Meklemburgię w Wielkopolsce. Czekają tylko na sygnał. Sprawa jest chyba bezdyskusyjna, wszak sąsiadów trzeba znać, a właśnie Meklemburgia, jak wspomniałem na początku, spośród wszystkich krajów związkowych Niemiec ma najdłuższą granicę z Polską.

Na koniec dodajmy, że honorowymi patronami imprezy byli prezydent kraju związkowego Meklemburgia-Przedpomorze Heinrich Keussner oraz ambasador Polski w Niemczech Andrzej Byrt.

Marek Zaradniak