 |
FILM |
 |
"Prymas"
w Poznaniu
Poznański premierowy pokaz
filmu Teresy Kotlarczyk "Prymas - trzy lata z tysiąca" w kinie
"Wilda" zgromadził sporą widownię. Z tej okazji ART-FILM zorganizował
konferencję prasową z udziałem reżysera i odtwórcy tytułowej roli, Andrzejem
Sewerynem. Redakcja "Welcome to Poznań ..." również uczestniczyła
w tym spotkaniu.
Dziennikarzy interesował przede wszystkim odbiór roli przez samego aktora.
Prymas Wyszyński to postać bardzo ważna dla polskiego społeczeństwa, symbol
walki z władzami komunistycznymi.
Na
pytanie przedstawiciela "Welcome to Poznań ...", jak aktor psychicznie
zniósł ciężar roli, Andrzej Seweryn odpowiedział: "Wiedziałem, że
będę przepytywany. To bardzo ważna postać dla Polaków. Najważniejsze było
dla mnie, aby nie kłamać i nie zaciemniać obrazu tamtych lat. Zdajemy
sobie sprawę, że postać Prymasa będzie odbierana poprzez film, to zobowiązuje.
W pierwszym momencie w moich przemyśleniach dominowała chęć naśladowania.
Po jednym z pierwszych ujęć tego filmu, a zarazem najtrudniejszym, gdzie
musiałem wygłosić kazanie, zrozumiałem, że jest to niemożliwe. Film jest
opowiadaniem historii biernego oporu wobec zła, opowiadaniem historii
Polaka, dla którego duch jest najważniejszy. Doszedłem do wniosku, że
muszę stworzyć jego postać w sobie na nowo. Czy moje życie wewnętrzne
zmieniło się po zagraniu tej roli? Jestem wzbogacony duchowo. Potem było
mi już łatwiej, czułem, że Prymas był z nami. To był człowiek, którego
chciałbym spotkać w swoim życiu. Głęboko zapadły mi w pamięć jego słowa:
'Boże, nie pozwól, abym kiedykolwiek nauczył się nienawidzić' ".
Andrzej Seweryn pytany przez dziennikarzy, czy będzie grał częściej w
polskich filmach, powiedział, że ma takie plany, ale ich dziś nie zdradzi.
Było jeszcze wiele pytań i rozmów w kuluarach, których efektem jest seria
zdjęć z aktorem. Po konferencji Andrzej Seweryn obdarowany bukietem kwiatów
udał się na premierę filmu.
|