|
Najpiękniejszy
spośród finałów
Nie zawiedli się ci, którzy
przyszli w niedzielę na poznańskie korty KS "Olimpia" obserwować
finał gry singlowej turnieju Polish Open rozgywanego pod patronatem Prezesa
Rady Ministrów.
Licznie
zgromadzona publicz- ność, wypełniająca szczelnie trybuny otrzymała widowisko
godne Otwartych Mistrzostw Polski, a finał okrzyknięto jednogłośnie najpiękniejszym
finałem spośród dziewięciu rozegranych do tej pory.
Rumun Adrian Voinea, obchodzący swoje 26 urodziny, zdobył przewagę i zakończył
drugi set wynikiem 6:3. Wydawało się, po tym jak wygrywał już w secie
trzecim 4:0, że mecz jest rozstrzygnięty.
I
wtedy stało się coś, co wydawało się już niemożliwe: Christophe Rochus
odrobił straty, by doprowadzić stan do 6:6 i ostatecznie wygrać w tie-breaku.
Bijący
brawa we wcześniejszej fazie meczu za niektóre zagrania Belga, Voinea
długo nie mógł uwierzyć, jak to się stało.
Ambitnie i precyzyjnie grający Belg zjednał sobie serca publiczności,
która na zakończenie zgotowała aplauz obu zawodnikom, a Adrianowi Voinea
odśpiewała gromkie "Happy Birthday".
"Nigdy wcześniej nie słyszałem o tym turnieju" - przyznał Christophe
Rochus, "Wyczytałem o nim w raporcie ATP i przyjechaliśmy razem z
bratem - nie wiem czy za rok znowu przyjedziemy do Poznania". "Chcę
zarobić dużo pieniędzy" - przyznał w wywiadzie dla Gazety Turniejowej,
po wejściu do półfinału.
Pula
nagród wynosiła 125 tys. dolarów, z czego zwycięzca otrzymał 18 tys, statuetkę
piłki tenisowej, wykonanej ze 180 gramów bursztynu i srebra, ufundowaną
przez zakład jubilerski Wojciecha Kruka - jednego ze sponsorów imprezy
i 100 punktów w rankingu ATP.
Belg
jest notowany obecnie na 88. pozycji w rankingu i uważany za rakietę numer
jeden w swoim kraju. Adrian Voinea jest graczem bardziej doświadczonym.
Karierę zawodową rozpoczął w 1993 r. a w 1995 doszedł do ćwierćfinału
French Open. W ubiegłym roku wygrał turniej ATP Tour w Bournemouth, obecnie
zajmuje 93. pozycję w ATP, a najwyższą, jaką osiągnął to 36. w lipcu 1996
r.
Inna też jest skala zarobków osiągniętych na kortach przez obu tenisistów;
tutaj zdecydowanie prowadzi Adrian Voinea z sumą 1300 tys. $ wobec 200
tys. $ 21-letniego Belga. 
Niestety
w turnieju większej roli nie odegrali Polacy. Najlepszy Krzysztof Kwinta,
otrzymał stypendium w wysokości 12 000 zł.
Przegranymi okazali się również, typowani przez niektórych na faworytów
Czesi.
Michała Tabarę w półfinale wyeliminował dość łatwo Voinea a Jiri Venek
uległ Christophowi Rochusowi.
Tradycyjnie do Poznania zaproszono gości, których można było oglądać podczas
gry na kortach, niektórzy otwarcie przyznawali, że do zainteresowania
grą w tenisa skłoniły ich sukcesy Wojtka Fibaka.
W turnieju VIP-ów zwycięzcami zostali Robert Rozmus i Janusz Zaorski,
a turniej Pro - Am, par złożonych z profesjonalisty i amatora - Wojciech
Fibak i Dariusz Michalczewski.
Rozegrano także turniej dziennikarzy, którego zwycięzcą został redaktor
Maciej Lehman z Gazety Poznańskiej.
Głównymi sponsorami tegorocznego turnieju byli: bank WBK S.A. oraz firma
Grunchips American Cream Balhsen spółka z o.o.
Roman Paszak

|