 |
WYWIAD |
|
Z prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony
Środowiska w Poznaniu, panem Przemysławem Gonerą, rozmawia Mariola Zdancewicz
-
Jaką rolę pełni Pański urząd?
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska został powołany w 1993 roku. W tym
właśnie roku uzyskał osobowość prawną i rozpoczął swoją celową działalność
zmierzającą do realizacji zapisów ustawy o kształtowaniu i ochronie środowiska.
Ta ustawa określiła naszą strukturę organizacyjną, kompetencje poszczególnych
organów oraz cele, na jakie mogą być wydatkowane środki. Cele te realizowane
są w ramach zintegrowanego systemu finansowania ochrony środowiska, którego
jesteśmy jednym z elementów, a który obejmuje ponadto fundusze ekologiczne:
narodowy, wojewódzki, powiatowy i gminny, fundacje (np. Ekofundusz), środki
z budżetu centralnego oraz z budżetu jednostek samorządowych.
- Skąd Państwo otrzymujecie pieniądze na finansowanie przedsięwzięć
ekologicznych?
Budżet Wojewódzkiego Funduszu tworzony jest z opłat za gospodarcze korzystanie ze środowiska oraz z kar za nieprzestrzeganie zapisów ustawy o ochronie środowiska. Pobieraniem opłat za korzystanie ze środowiska zajmuje się Urząd Marszałkowski. W tym miejscu chciałbym podkreślić naszą dobrą współpracę z Urzędem, a w szczególności z Departamentem Planowania Przestrzennego i Ekologii, który zajmuje się właśnie gromadzeniem i dystrybucją tych środków. Ilość środków w naszym budżecie zależy od tzw. ściągalności, czyli od dobrej ewidencji i monitoringu podmiotów podlegających opłatom oraz od skutecznej windykacji należności. Zajmuje się tym wspomniany Departament i jego dobra praca sprawia, że dysponujemy odpowiednią ilością środków.
Drugim elementem finansowania naszej działalności są kary, które nakłada
i pobiera Państwowa Inspekcja Ochrony Środowiska. Wpływy z tego źródła
są jednak niewielkie, ponieważ podmioty gospodarcze mają prawo odwoływania
się od decyzji Państwowej Inspekcji i możliwość wybronienia się od kar
po zadeklarowaniu realizacji zadań proekologicznych w swoich obiektach.
Kara jest zawieszana i po wywiązaniu się ze zobowiązań najczęściej anulowana.
Jeszcze jeden sposób pozyskiwania przez nas pieniędzy to gospodarowanie
posiadanymi środkami w ramach możliwości, jakie daje nam osobowość prawna.
Te dodatkowe wpływy to przede wszystkim zwroty rat kapitałowych z tytułu
udzielanych preferencyjnych pożyczek oraz gospodarka wolnymi środkami
znajdującymi się na naszym koncie.
- Jakimi kryteriami kierujecie się przy przydziale środków?
Fundusz kieruje się kryteriami uchwalonymi przez radę nadzorczą, wśród
których najważniejsze to: zgodność z celami i projektami polityki ekologicznej
państwa i województwa oraz efektywność ekologiczna i ekonomiczna przedsięwzięć.
Zgodnie z zasadami Fundusz może dofinansować maksymalnie 50% kosztów inwestycji.
We wnioskach o dofinansowanie pojawia się najczęściej właśnie ta górna
granica. Nasze możliwości zamykają się w granicach 20-30%, w zależności
od kosztów zadania. Nie możemy więc spełnić w pełni oczekiwań wnioskodawców,
chyba żeby przyjąć politykę dofinansowywania wybranych podmiotów w żądanej
przez nich wysokości, a resztę ustawić w kolejce oczekujących. My przyjęliśmy
jednak inną zasadę: staramy się wspierać jak największą liczbę podmiotów,
nawet drobnymi kwotami, żeby nie zabijać przejawianej przez nich inicjatywy
proekologicznej. Na ten cel w roku bieżącym przeznaczymy prawie 130 milionów
złotych.
- Czy jesteście Państwo w sposób bezpośredni zainteresowani stanem
środowiska naturalnego?
Tak, między innymi dofinansowując regionalny monitoring środowiska prowadzony
przez Państwową Inspekcję Ochrony Środowiska. Staramy się wspomagać realizację
zadań dotyczących całych jednostek przyrodniczych i administracyjnych.
Przykładem może być problem zanieczyszczenia wód: Jeżeli obszar zlewni
obejmuje, powiedzmy, teren trzech gmin, to aby działania ekologiczne odniosły
zamierzony skutek, aktywne muszą być wszystkie trzy.
Wspieramy straż pożarną, która odgrywa kluczową rolę w sytuacjach nadzwyczajnego
zagrożenia środowiska. Co roku przeznaczamy duże środki na dofinansowanie
zakupu nowoczesnego wyposażenia, przede wszystkim dla ratownictwa chemicznego.
W ramach tej grupy zadań dofinansowujemy również likwidację niebezpiecznych
substancji grożących środowisku katastrofą ekologiczną. Przykładem niemal
z ostatniej chwili może być unieszkodliwienie na terenie gminy Mieścisko
10 ton pięciochlorofenolu pozostawionego przez nieistniejącą już firmę.
Znaczne środki przeznaczamy obecnie na zalesienia oraz na atestację urządzeń
do oprysku roślin. Prowadzimy również profilaktykę zdrowotną dzieci z
terenów o obniżonej jakości środowiska. Przeznaczamy też pewne środki
na dokształcanie ekologiczne, na przykład dziennikarzy.
Spektrum naszej działalności jest więc bardzo szerokie i w zasadzie nieograniczone,
ponieważ ustawa stwarza możliwość wspierania wszelkich inicjatyw proekologicznych,
nawet takich, które nie są w niej szczegółowo sprecyzowane.
- Jaka będzie rola Funduszy Wojewódzkich po wejściu do Unii Europejskiej?
W strukturach Unii Europejskiej nie ma w zasadzie miejsca na instytucję
w rodzaju naszego Funduszu, gdyż pieniądze na ochronę środowiska są tam
rozdzielane w sposób strukturalny. Może więc rola Wojewódzkich Funduszy
sprowadzi się do dystrybuowania środków? Zmiany instytucjonalne będą przebiegały
raczej w sposób łagodny, bowiem nasze władze zaproponowały w ramach okresu
przystosowawczego istnienie Funduszy jeszcze przez 15 lat.
- Dziękuję za rozmowę.
|