Home Page      KULTURA ENGLISH version

"Stare łodzie" Rolanda Ruscarta w Domu Bretanii

Okres wakacji stwarza częściej niż zwykle okazję do wędrówek własnymi ścieżkami, do poszukiwania miejsc cichych i porzuconych przez ludzi. Często ze zdziwieniem odkrywamy w pobliżu wielkich miast czy tętniących życiem kurortów stare, opuszczone chaty, zarośnięte wiejskie cmentarzyki, ruiny zamków i dworków, ukrywające w ciszy zapomnienia historie minionych dni.

Artystyczną osobowość urodzonego w 1926 roku na północy Francji w Condé-sur-Escaut Rolanda Ruscarta od dzieciństwa kształtowała surowa, wolna, nieujarzmiona przyroda rodzinnych stron.

Uzdolniony plastycznie i wrażliwy, choć jak sam przyznaje mało wówczas zainteresowany nauką, syn Flamandki i Walończyka, mając zaledwie czternaście lat zos- taje uczniem Akade- mii Sztuk Pięknych w Valenciennes (sekcja malarstwa). Dwa lata później studiuje już w Państwowej Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu. Tam, nie licząc wyjazdów i podróży, pozostaje do dziś. W 1961 roku Roland Ruscart otrzymuje certyfikat Profesora Sztuk Pięknych m. Paryża. Dotąd głównie malarz, mimo zdobytego już uznania, zaskakuje wszystkich próbując sił w innych dziedzinach twórczości plastycznej. W 1968 roku zainteresowała go rzeźba, potem grafika, którą postanawia stu- diować u prof. Delpecha. Jest artystą wszechstronnym, tworzącym obok obrazów olejnych także akwarele i grafiki, sięgającym w swoich pracach do różnej tematyki, takiej jak portret, pejzaż czy martwa natura. Krytycy zgodnie podkreślają, że wszystkie dzieła Ruscarta łączy poetycka nuta nostalgii, fascynacja tym co ulotne, próba zatrzymania chwili.

Na prezentowanej w poznańskim Domu Bretanii wystawie "Bretania - stare łodzie", z monochromatycznych płaszczyzn papieru wyłaniają się zarysy okaleczonych starością łajb i fregat, "sportretowanych" przez Ruscarta z szacunkiem, ale bez emfazy. I choć pierwsze wrażenie jest wstrząsem, twórczość Ruscarta nakłania też do spokojniejszej refleksji nad tym, co niesie życie i odnajdywaniem piękna również u jego schyłku. Magia naznaczonych piętnem czasu łajb, przypomina ekspresję starczych fizjonomii pooranych zmarszczkami doświadczeń, kryjących podniecające tajemnice, których nie będzie dane już nikomu poznać.

Sądzę, że siła twórczości Rolanda Ruscarta leży w godnej podziwu umiejętności zachowania dystansu do podjętego tematu, pozostawienia miejsca widzowi na własną  refleksję.

Roland Ruscart jest członkiem wielu towarzystw twórczych, wśród których warto wymienić choćby słynny Salon Niezależnych i Stowarzyszenie Artystów Francuskich. Brał udział w licznych wystawach otrzymując nagrody i wyróżnienia. Z najbardziej prestiżowych wspomnieć trzeba nagrodę im. Leona Georgesa Baudry otrzymaną w 1997 roku za całokształt twórczości.

Joanna Dziubkowa