Home Page        
     

Edyta Górniak tym razem do Poznania nie przyjechała na pyzy, które bardzo lubi. Dziesięć lat temu apetyt na pyzy zagłuszał jej tremę, gdy debiutowała w programie Zbigniewa Górnego "Śpiewać każdy może". W maju tego roku objawiła się jako gwiazda w Sali Kongresowej Międzynarodowych Targów Poznańskich. Przyjechała wprost z Londynu.

To był już dwudziesty charytatywny koncert Elżbiety Smorawińskiej, żony poznańskiego biznesmena, która w ciągu siedmiu lat zebrała około pięciu miliardów starych złotych. Tym razem dochód z imprezy przeznaczyła na kupno aparatu do znieczulania noworodków (o wartości 150 tysięcy złotych) dla Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Akademii Medycznej w Poznaniu, kierowanej przez dr. Michała Wojtalika. Co roku w Polsce rodzi się około pięciu tysięcy dzieci z wrodzonymi wadami serca. Specjaliści są w stanie uratować ważącego nawet 600 gramów noworodka. Potrzebują tylko niezawodnego sprzętu.

W Sali Kongresowej MTP przed Edytą Górniak wystąpiły "Polskie Słowiki", pod dyrekcją Wojciecha A. Kroloppa. Chórzyści zaśpiewali też podczas bankietu w pięknie położonej w Parku Sołackim restauracji "Meridian". Tam też odbyła się aukcja dzieł polskich artystów, które w ekskluzywne ramy oprawiła firma RENES (ofiarowała też pracę Zdzisława Beksińskiego). Akt namalowany przez Joannę Sarapatę (przyjechała do Poznania z mężem Jarosławem Jakimowiczem, aktorem i producentem) sprzedano za 5000 zł. I była to najwyższa cena za obraz uzyskana podczas tej licytacji. Za 3600 złotych ktoś, zachęcany przez samą gwiazdę, postanowił kupić portret Edyty Górniak, autorstwa Pawła Deski. Głównym sponsorem imprezy była Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Sporą sumę ofiarował na zbożny cel Wielkopolski Bank Kredytowy. Czek o wartości 15 tysięcy złotych przekazał na ręce organizatorów Marek Kłos, który spotkanie z Edytą Górniak zapamięta do końca życia. Piosenkarka poddała go muzycznemu testowi i opróżniła mu portfel z banknotów, zostawiając tylko 10 zł na taksówkę. - Te pieniążki pójdą na dzieci - wytłumaczyła się gwiazda, która wcześniej wyznała: "lubię panów z wąsem; kłują, kiedy całują, ale całować się nie będziemy".

Beata Machowska-Kaczmarek     

1. Edyta Górniak i Marek Kłos - jeszcze z pełnym portfelem.
2. Rodzinne zdjęcie Elżbiety Smorawińskiej (z mężem i synem) w towarzystwie Joanny Sarapaty.
3. Wojciech A. Krolopp z Dionizym Płaczkowskim, który z niecierpliwością czeka na nagranie swojej pierwszej płyty.
4. Przy Edycie Górniak niektórzy płakali, inni się prawie ... kładli. Tutaj gwiazda podpisuje się wprost na kamizelce Ryszarda Łuczkowskiego.

Fot. Beata Machowska-Kaczmarek

Stowarzyszenie "NASZE SERCE"
ul. Szpitalna 27/33, 60-572 Poznań.
Konto: WBK VI/O Poznań, nr: 10901362-13390-128-00-0.