Home Page        

Odszedł wielki Polak

Mówi się nieraz, że nie ma ludzi niezastąpionych. Śmierć Profesora Janusza Ziółkowskiego dobitnie nam ukazała, że jest inaczej. W przestrzeni społecznej wywołała pustkę, której nic nie jest w stanie wypełnić.

Odszedł wybitny uczony, twórczy kontynuator myśli Floriana Znanieckiego. Odszedł wielki rektor, który mimo krótkiej (bo przerwanej po kilku miesiącach wprowadzeniem stanu wojennego) kadencji odcisnął niezatarte piętno na dziejach Uniwersytetu Adama Mickiewicza i wyznaczył kierunki jego późniejszego rozwoju. Odszedł wybitny mąż stanu, działacz społeczny i polityk. Przede wszystkim jednak odszedł dobry, serdeczny, życzliwy ludziom człowiek i wielki niekwestionowany autorytet moralny, którego w najmniejszym nawet stopniu nie zdołała dotknąć dzisiejsza przygnębiająca dewaluacja autorytetów.

Profesor Janusz Ziółkowski całe życie poświęcił obronie i propagowaniu najszczytniejszych wartości i najszlachetniejszych ideałów. Jak mało kto zasłużył się Ojczyźnie i narodowi.

Podziwiając Go i kierując się Jego przykładem, na co dzień - jak to często bywa - nie zdawaliśmy sobie w pełni sprawy z historycznego wymiaru Jego postaci.

Odszedł wielki Polak. Spoczął obok swoich wielkich poprzedników, najzasłużeńszych spośród zasłużonych: Hipolita Cegielskiego, Stanisława Taczaka, Cyryla Ratajskiego. Sit ei terra levis!