Home Page      BIZNES ENGLISH version

Przed wielkim balem, zabawą, przyjęciem...

Jeżeli chcemy w każdej sytuacji wyglądać olśniewająco, to tak naprawdę już tydzień przed towarzyskim wydarzeniem, z myślą o makijażu szczególnym - powinniśmy u kosmetyczki oczyścić skórę. Taki zabieg dzień przed imprezą lub co nie daj Boże w dniu, w którym się bawimy, może mieć żałosne skutki. Tak więc na dzień przed czekającym nas wieczorem dobrze jest nałożyć maseczkę owocową (mamy na naszym rynku wspaniałe produkty, nagradzane jako doskonałości w poszczególnych seriach Dermiki np. Dermika T). A przed samym wyjściem? Nic tak nie wpływa dobrze na skórę jak wypoczynek. Jeżeli więc nie przespałyśmy spokojnie nocy, to zdrzemnijmy się na krótko po południu, następnie dokładnie zmyjmy twarz żelem enzymatycznym. Świetne są Anti-Serum Dermika lub żel Multiaktywny z serii T. Maria Kędra, konsultant kosmetyczny firmy Der- mika, z podpowiedzi której korzystamy w tym materiale, kategorycznie mówi jedno - nigdy nie nakłada się makijażu na makijaż. Nie ma mowy o żadnym poprawianiu, wzmacnianiu go po całodziennej bieganinie. Przed wieczornym wyjściem wcześniejsze upiększania trzeba zmyć (a tak na marginesie, nigdy też nie idziemy spać w makijażu - po najdłuższym nawet balu musimy tę chwilę swojej skórze podarować i oczyścić ją), następnie przecieramy twarz i szyję (jakże często o niej zapominamy), dekolt a nawet ramiona tonikiem matującym albo tonikiem dla młodzieży, po czym nakładamy cienką warstwę kremu. Dopiero teraz przystępujemy do nakładania podkładu, pamiętając, że przy cerze tłustej musi on być o ton jaśniejszy lub odpowiadający naturalnemu kolorowi skóry (podkład ma po prostu tendencje do ciemnienia). Trwałość makijażu zapewnia, nakładana na krem, cienka warstwa absolutnej kosmetycznej rewelacji "maseczki bankietowej". Jeżeli borykamy się z wypryskami, grudkami, przebarwieniami, to jeszcze przed nałożeniem podkładu możemy zatuszować je korektorem, natomiast do torebki balowej zabieramy bibułki matujące, w żaden sposób nie naruszające makijażu, a doskonale tuszujące nasze bolączki.

Starsze panie mają też do ujędrniania skóry wyśmienity specyfik "Dermika Lift", toniki bionawilżające i odświeżające, kremy pod oczy i na powieki, kremy na dzień "Prolongatum" oraz dotleniający dermika 2001. Przy samym upiększaniu musimy wszak pamiętać, że im mniej tym lepiej, że jeżeli wyraźne usta, to stonowane oczy i odwrotnie. Makijaż wykonujemy w pełnym świetle, zbliżonym do tego, w którym ukażemy się wieczorem. Przy suchej cerze podkład dobieramy w odcieniach beżu, o cechach rozjaśniających skórę, ale bez dodatków nabłyszczających. Cienie na powieki nakładamy matowe, gdyż perłowe uwydatniają wszystkie zmarszczki! Do tuszowania rzęs należy raczej unikać tuszu czarnego, a wybierać maskarę w brązie, szarości, czy granacie. Rzęsy dolne tuszujemy zawsze o ton delikatniej niż rzęsy górne. Z pomadek do ust eliminujemy odcienie fioletu. Dają one postarzający efekt, podobnie jak i tu połyskujące perły czy złoto. Efektowne są trwałe pomadki o delikatnym naturalnym połysku. Każdy makijaż musi być wykonywany z niezwykłą starannością. Nierówny, rozmazany, przerysowany sprawia wrażenie nieświeżości, a nawet kary- katuralności.

I jeszcze jedno. Jeżeli zakładamy pantofelki odkrywające palce lub pięty stóp - muszą być one wypielęgnowane, podobnie jak wypielęgnowane muszą być nasze dłonie. Skoro nie pomyślałyśmy o tym wcześniej, możemy w domu, przed wyjściem na bal nałożyć na czyste zewnętrzne płaszczyzny dłoni na 10 minut maseczkę enzymatyczną. Następnie energicznie wmasowujemy w dłonie, spłukujemy maseczkę ciepłą wodą, a na następne 15 minut nakładamy maseczkę bionawilżającą. Efekt rewelacyjny! Gdy decydujemy się na malowanie paznokci, to ten sam lakier nakładamy na paznokcie dłoni i paznokcie stóp, jednocześnie dobieramy jego odcień do tonacji naszego makijażu (ten oczywiście dopełnia kolorystykę kreacji w jakiej na balu występujemy), zwłaszcza do odcienia pomadki do ust.

Żaden wszakże makijaż nie zastąpi dobrego nastroju, o czym także wybierając się na wielki bal, zabawę, przyjęcia należy pamiętać.

Grażyna Banaszkiewicz