 |
WYWIAD |
|
"JEDYNKA POZNAŃ" S. A.
Z Prezesem Zarządu i Dyrektorem Generalnym
Poznańskiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego "JEDYNKA
POZNAŃ" S. A., Panem Janem Wieczorkiewiczem, rozmawia Mariola
Zdancewicz
-
Państwa Przedsiębiorstwo chlubi się ponad 50-letnią tradycją i
od lat należy do najbardziej uznanych Przedsiębiorstw budowlanych, które
współtworzą architektoniczny pejzaż Wielkopolski i Poznania. Wybudowaliście
przecież tak znaczące i znane obiekty, jak hala widowiskowo-sportowa "Arena",
Huta Aluminium w Koninie, Odlewnia Żeliwa w Śremie, poznańskie zakłady:
"Stomil", "Teletra", "Polfa", a w ostatnich
latach centrum logistyczne Kühne & Nagel czy Akademia Muzyczna
w Poznaniu. Jak dzisiaj wpisujecie się w ten pejzaż?
Budowy, które obecnie realizujemy,
podzieliłbym na dwie grupy. Pierwsza grupa są to budowy dla inwestorów,
z którymi współpracujemy od szeregu lat. Tutaj chciałbym wymienić Uniwersytet
im. A. Mickiewicza, czyli budowlę miasteczka akademickiego na Morasku,
jak również zespołu sal wykładowych przy ulicy Szamarzawskiego. W trakcie
realizacji jest druga część budynku poznańskiej Akademii Muzycznej. Do
stałych inwestorów zaliczamy również Szpital Miejski w Koninie.
Jesteśmy też mocno związani ze szpitalnictwem wojskowym - z Centralnym
Szpitalem Klinicznym Wojskowej Akademii Muzycznej w Warszawie. Ponadto
do naszych stałych klientów należy poznański Polmos, który korzysta z
naszych usług już kilkadziesiąt lat. Wszystko to dotyczy tzw. budownictwa
ogólnego. Do naszej tradycji należy jednak - co ma odbicie w naszej nazwie
- budownictwo przemysłowe. Niestety, w latach 90. rynek ten bardzo się
ograniczył. Stąd też sięgneliśmy również do innego typu budownictwa. Krótko,
wznosiliśmy również obiekty mieszkaniowe; obecnie odeszliśmy od tego.
Reasumując, naszą domeną jest budownictwo przemysłowe, ogólne i obiektów
handlowych.
Druga grupa budów to zlecenia
dla inwestorów zagranicznych. Zdobywamy je bądź to w drodze przetargu,
bądź jako wieloletni wykonawca, jak wspomniana firma Kühne & Nagel.
- Jesteście Państwo dość
wszechstronni w swojej ofercie.
Tak. Wpływa na to struktura
organizacyjna firmy. Jedynka Poznań składa się z pięciu firm. Oprócz jednostki
macierzystej istnieją 4 firmy zależne: Jedynka Beta, która zajmuje się
produkcją betonu - jest to jedna z najlepszych firm w tym zakresie w Poznaniu.
Dalej, Jedynka EMPEERDE - przedsiębiorstwo robót drogowych, które ostatnio
remontowało ulicę Głogowską i Hetmańską. Następną firmą jest Jedynka Projekt,
dawny Agromet Projekt, firma sprywatyzowana przez nas. Obecnie odbywa
się całkowita modernizacja budynku, w którym ta spółka przebywa od przeszło
40 lat. I
właśnie tam przeprowadzamy naszą siedzibę. Najmniejszą naszą firmą jest
Jedynka Cement, która zajmuje się handlem cementem. Jak więc widać chociażby
z tej ogólnej charakterystyki, jesteśmy w stanie świadczyć usługi kompleksowe.
I tak jest w istocie; wykonujemy obiekty pod klucz, tj. łącznie z robotami
instalacyjnymi i elektrycznymi. Jeżeli chodzi o fazę wstępną, to
zajmujemy się projektowaniem oraz uzyskiwaniem zezwoleń na budowę.
- Czy działacie tylko
na polskim rynku, czy budujecie również za granicą?
Budowy za granicą to w zasadzie
przyszłość. Prowadziliśmy je od końca lat 60., przede wszystkim w Czechosłowacji,
również w Bułgarii i NRD. Roboty eksportowe skończyły się z początkiem
lat 90. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy są zaostrzone regulacje
prawne w Niemczech, dyskryminujące wykonawców zagranicznych.
- Niedawno weszliście
w skład największej grupy budowlanej Exbud. Czy było to korzystne posunięcie?
W grupie Exbud znaleźliśmy
się w lutym 1997. Na naszą decyzję wpłynęły takie czynniki, jak brak kapitału
i stabilnego właściciela, bowiem byliśmy tzw. spółką pracowniczą 900 osóbową.
Exbud, który posiada obecnie 84% naszych akcji, zapewnia nam obie te sprawy.
Inna korzyść wprowadzenie zintegrowanego systemu zarządzania, który jest
niezbędny dla każdej firmy chcącej coś znaczyć na rynku. O poziomie naszych
standardów organizacyjnych świadczy uzyskanie certyfikatu PN-ISO 9002.
Naszą pozycję w Exbudzie może ilustrować fakt, że w 1997 zajęliśmy pierwsze
miejsce w rywalizacji wewnętrznej grupy kapitałowej.
- Jak scharakteryzowałby
Pan polski rynek budowlany?
Jest on mocno zróżnicowany
w zależności od regionu kraju. Poznań i Wielkopolska należą do regionu,
gdzie inwestuje się dużo. Wadą polskiego rynku budowlanego jest brak mechanizmów
ustawowych, które chroniłyby krajowych wykonawców. Nie chodzi tutaj o
stwarzanie cieplarnianych warunków, ale o stanowienie podstawowych form
ochrony wykonawców krajowych, chociażby na wzór rozwiązań niemieckich
czy czeskich. Przy obecnym stanie rzeczy stajemy w szranki, również tutaj
w Wielkopolsce, z firmami o ogromnych kapitałach i ogromnej tradycji,
które przebijają nas ofertą cenową.
- Jak postrzega Pan najbliższą
przyszłość firmy?
Myślę, że nie wygląda ona
najgorzej. Istnieje szansa, że w roku bieżącym uzyskamy sprzedaż około
200 milionów złotych, tj. o kilkadziesiąt procent wyższą niż w roku ubiegłym.
Z największych naszych tegorocznych przedsięwzięć wymienić należy realizację
Kujawsko-pomorskiego Rynku Hurtowego pod Bydgoszczą, którą zaczeliśmy
w sierpniu ubiegłego roku.
- A prywatnie? Co udało
się Panu zbudować w życiu?
Przede wszystkim udaną rodzinę.
Jesteśmy z żoną razem już 38 lat, mamy dwie córki. A poza tym: domek rekreacyjny
i segment w szeregowcu.
- Dziękuję Panu za rozmowę,
życząc sukcesów zarówno firmie, jak i Panu osobiście.
|